Osoby, które samodzielnie budują, potrzebują zarysu lub pełnego pozwolenia na budowę, aby uzyskać wstępne finansowanie. Potrzebują także profesjonalnego kierownika projektu, szczegółowych kalkulacji kosztów i budowniczego, który został przeszukany i zalecony. Potrzeba dużo cierpliwości i dużego depozytu dla autorów, aby zakwalifikować się do kredytu hipotecznego. Muszą także zbudować dom, który można łatwo wycenić, a nie jednorazowe arcydzieło wykonane z kontenerów transportowych na stromym zboczu z ograniczonym dostępem. Muszą też mieć wystarczającą ilość gotówki, aby pokryć opóźnienia w „płatnościach etapowych”, które kredytodawcy hipoteczni wydają na finansowanie budowy i drogie stopy procentowe w trakcie budowy, w tym wyposażenie, meble, sprzęty, elektronikę i rury karbowane. Zgodnie z ustawą o mieszkalnictwie i planowaniu władze lokalne powinny rozważyć, w jaki sposób mogą najlepiej wspierać samodzielne budowanie. Muszą wydać pozwolenie na budowę wystarczającej liczby obsługiwanych działek, aby zaspokoić popyt na samodzielne budowanie domów i budowanie domów na ich terenie w ciągu najbliższych trzech lat. Poziom popytu określa liczba osób, które zarejestrują się w celu uzyskania prawa do budowy w ciągu roku. Pierwszy „okres bazowy” zakończył się pod koniec ubiegłego miesiąca. Rady różnią się pod względem chęci pomocy budowniczym: raport na temat sektora opracowany przez socjologów wykazał, że władze lokalne w północno-wschodnim i zachodnim wybrzeżu polski były najbardziej pomocne dla osób budujących własne domy i mieszkania.